Our
Story
Wszystko zaczęło się od stołu.
Zrobiliśmy go do naszego pierwszego mieszkania na poddaszu — z desek jesionu, które wiele lat wcześniej ściął dziadek mojego męża i które przez długi czas leżały sezonowane na strychu.
To była nasza pierwsza stolarska próba, trochę eksperyment, trochę pasja. Z czasem praca z drewnem zaczęła przeradzać się w coś więcej.
W 2016 roku powstała Malita.
Nie wiedzieliśmy wtedy, że od tego stołu zacznie się historia naszej pracowni.
Rzemiosło w nowoczesnej formie
Malita powstała z połączenia dwóch światów — rzemiosła i potrzeby estetyki. Studiowałam historię sztuki, dlatego w moim życiu od zawsze ważne były forma, proporcja i materiał. Z czasem naturalnie zaczęłam łączyć tę wrażliwość z projektowaniem mebli. Każdy projekt zaczyna się od idei — czasem szkicu, czasem obrazu w głowie.
Najbardziej fascynujący moment przychodzi wtedy, gdy wizja zaczyna materializować się w realnym przedmiocie.
To moment, w którym projekt staje się czymś więcej niż pomysłem.
Proces
Dziś nasze meble powstają w rodzinnej pracowni stolarskiej. Z czasem wokół Malita powstał zespół ludzi, którzy podzielają naszą uważność na detal i jakość wykonania. To właśnie tutaj projekt spotyka się z rzemiosłem, a każdy etap tworzenia opiera się na doświadczeniu, precyzji i świadomym podejściu do materiału.
Nie uznajemy półśrodków. Każdy mebel powstaje z dbałością o najmniejszy detal, bo wierzymy, że prawdziwa jakość rodzi się właśnie w szczegółach.
Każdy pomysł zaczyna się od szkicu. Projektowanie to dla mnie przestrzeń eksperymentu.
Lubię odkrywać nowe materiały i szukać połączeń, które na pierwszy rzut oka nie są oczywiste. Dlatego w naszych projektach pojawiają się zestawienia drewna, mikrocementu czy żywicy. Każdy materiał ma swoją naturę — naszym zadaniem jest ją wydobyć i pozwolić jej stać się częścią formy.
Jednym z najbardziej inspirujących elementów naszej pracy jest współpraca z architektami i pracowniami projektowymi. Każdy projekt to nowe spojrzenie na przestrzeń, materiał i proporcję. Takie spotkania często prowadzą nas poza utarte schematy i pozwalają tworzyć rzeczy, których nie zaprojektowalibyśmy sami. To właśnie w dialogu powstają najbardziej nieoczywiste rozwiązania.
Gdzie natura staje się formą
Największe emocje pojawiają się w momencie, gdy projekt z kartki zaczyna istnieć naprawdę.
Kiedy wizja, która była tylko szkicem, zamienia się w mebel.
A jeszcze większą satysfakcję daje moment, gdy trafia do wnętrza i zaczyna żyć razem z jego właścicielami.
To właśnie dla tych chwil powstała Malita.
Choć dziś pracujemy z drewnem, mikrocementem czy żywicą, nie traktujemy tego jako zamkniętego rozdziału. Malita jest pracownią stolarską w sercu — miejscem, w którym materiał jest punktem wyjścia do dalszych poszukiwań. Eksperymentujemy, próbujemy nowych rozwiązań i stale rozwijamy nasze projekty. Wiemy, że ta historia dopiero się zaczyna…